Upozorowałam własną śmierć, by zniszczyć męża mafiosa
'Kłamiesz'. To usłyszałam od męża, gdy błagałam go o ratunek. W szóstym miesiącu ciąży zostałam porwana, pobita i skazana na utratę naszego dziecka, a on raz za razem wybierał kochankę. Dałam mu więc to, na co zasłużył: moją śmierć. Teraz myśli, że pochował żonę i córkę. Ale ja wciąż żyję... i tym razem pogrzebię wszystko, co on kocha.